wpis testowy nr 3

Powieść rozpoczyna się w 1878 roku w Warszawie. Inteligencja i kupcy w jadłodajni rozprawiają o przyszłości sklepu galanteryjnego pod firmą J. Mincel i S. Wokulski. Większość z obecnych sądzi, że działalność upadnie. Przy jednym ze stolików rozmawiają Deklewski, fabrykant powozów, radca Węgrowicz i ajent handlowy, pan Szpro, który się dosiadł. Z ich rozmowy dowiadujemy się, kim jest Stanisław Wokulski. Mężczyzna, w 1860 roku, jako dwudziestokilkulatek, pracował w charakterze subiekta u Hopfera. Został absolwentem Szkoły Przygotowawczej i kontynuował naukę w Szkole Głównej, z której zrezygnował po roku. Jeden z rozmówców wspomina tajemniczo, że Wokulski trafił do Irkucka, przez piwo, które nawarzył i które do dziś wszyscy piją. Jest to swego rodzaju szyfr, mowa ezopowa, nawiązanie do upadku powstania styczniowego. W 1870 roku bohater wrócił do Warszawy i zatrudnił się w sklepie owdowiałej Małgorzaty Minclowej. Kobieta była od niego sporo starsza, więc kiedy po roku znajomości Wokulski został jej mężem, uważano, że zrobił to dla pieniędzy. Kiedy po czterech latach Minclowa zmarła, jej mąż otrzymał w spadku sklep i spory majątek. Stanisław Wokulski uczynił swoim zastępcą i subiektem swojego przyjaciela, Ignacego Rzeckiego. Dzięki jego staraniom interes kwitł.

Rozdział II

Ignacy Rzecki ma swoje przyzwyczajenia. Codziennie wstaje o 6, pije herbatę, wypuszcza swojego pudla – Ira i pół godziny później jest już gotowy do pracy. Subiekt od 25 lat mieszka w niewielkim pokoju przy sklepie, w którym pracuje. Mężczyzna każdego dnia sprawdza w swoim zeszycie, co ma zrobić danego dnia. Po Rzeckim w pracy zjawia się Paweł Klejn, który jest zatrudniony w dziale porcelany. Klejn jest socjalistą a Rzecki to zwolennik Napoleona. Z tego powodu subiekci często dyskutują na tematy polityczne. Jedną z takich rozmów przerywa Lisiecki, kolejny pracownik sklepu. Ostatni zjawia się o 9, to spóźniony subiekt Marczewski. O 13 Rzecki je obiad, a o 20 zamyka sklep, uprzednio sprawdzając rachunki i kasę. Jeśli wszystko jest w porządku, subiekt czyta książkę o Napoleonie, natomiast, jeśli rachunki się nie zgadzają, nie śpi przez całą noc. Jednym z radośniejszy dni dla i Rzeckiego jest niedziela. Nakręca wtedy zabawki i obserwuje je. Zabawki te są jedynymi towarzyszami starego subiekta. Rzecki bowiem jest nieśmiały, a swoje wspomnienia przelewa na papier, prowadząc pamiętnik.

Rozdział III

Rozdział ten stanowi fragment pamiętnika Rzeckiego. Subiekt opisuje w nim swoje dzieciństwo i wczesną młodośćIgnacy był wychowywany przez ojca, bonapartystę i ciotkę. Mieszkali na Starym Mieście. To ojciec wzbudził w małym Ignacym miłość do Napoleona. Po śmierci taty, przyszły subiekt trafił do sklepu Mincla, którzy rządził twardą ręką (Ignacy już trzeciego dnia został wychłostany). Bohater pracował razem z synami Mincla, Franzem i Janem oraz z Augustem Katzem, który pracował w sekcji mydła. W 1846 Rzecki awansował na subiekta, a Mincel umarł. Po 4 latach wspólnej pracy synowie podzieli wspólny biznes. Franz prowadził sklep z towarami kolonialnymi, a Jan przeniósł się na Krakowskie Przedmieście i kontynuował sprzedaż mydła i galanterii. To do niego dołączył Rzecki. Jan został mężem Małgorzaty Pfeiffer. Po tym, jak kobieta owdowiała, wyszła ponownie za mąż za Stanisława Wokulskiego. Koniec rozdziału to głównie narzekania Rzeckiego na obecnych subiektów i tęsknota za starymi czasami, w których inaczej wychowywano pracowników.

Czytaj więcej na https://www.bryk.pl/lektury/boleslaw-prus/lalka.streszczenie-szczegolowe#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *